Na blogu Kobiety Jaskiniowej przeczytałam notkę o hasełku z autobusu (zajrzyjcie), ludzie się w komentach podopisywali z innymi śmiesznymi napisami i mnie się przypomniało, że ja też posiadam dwa zdjęcia z napisami zarąbiście adekwatnymi do miejsca ich ekspozycji.
To pierwsze zrobił z samochodu mój brat Wojciechu w Jaśle na ulicy PIŁSUDSKIEGO (!), ja cież, Dziadek tam w niebie łka ze wzruszenia, jak go jaślany dopieściły...
Drugie pstryknęła Mama w Łagiewnikach, ja myślałam, że to budka z zapiekankami i informacją na dworcu PKP w Kołbaskowie Niżnym czy dziesi tam i ktoś se jaja zrobił, ale nie - to jest w Krakowie w sanktuarium, a przynajmniej tak było parę lat temu.
D-NO proponuje
-
Witajcie :) Dziś chciałbym zaproponować Wam zespół "Little Dragon" oraz ich
interesujący album zatytułowany po prostu"Little Dragon".Intrygujący, „nowo
brz...
3 godz. temu


Bo to są intencje zapiekane :)))
OdpowiedzUsuńUsługi rewelacja - nie ma to, jak podeprzeć się budującym przykładem.
Marzyniu, czy wreszcie będziesz pisać, czy już nic tylko hasasz po tych poligonach i innych takich (cokolwiek to jest) :))?
Marzyniu, no nareszcie Cię widać i słychać...i czuć, choć na odległość, ale pachniesz nietuzinkowym poczuciem humoru:))) Powiem Ci, że reklama jest dźwignią handlu...tylko czy te usługi budowlane nie zbankrutowały? :))) Intencje mszalne...ciekawa sprawa:)Pozdrawiam skarbie bardzo serdecznie!!!!
OdpowiedzUsuńNooo... wreszcie:)) Usługi budowlane palce lizać:)
OdpowiedzUsuńuśmiałam sie
OdpowiedzUsuń